Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 273 113 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

O cudach

niedziela, 24 kwietnia 2016 10:01
Skocz do komentarzy


 

 

                                                        O cudach

Ostatnio media szeroko - jak zwykle, doniosły o pewnym cudzie gdzieś tam w parafii. Dobrodziej miejscowy nie ukrywał zaszczyconego łaską Bożą z tego powodu.  Niedługo po tym  okazało się, że jakaś bakteria stanęła na przeszkodzie…

Według encyklopedii to” niezwykłe zjawisko widziane przez religię jako wyraz ingerencji sił nadprzyrodzonych; a szczególnie w zjawiskach nie dających się wyjaśnić znanymi prawami przyrody; sprawcami cudów byli najczęściej założyciele religii, prorocy, święci; w teologii chrześcijańskiej – znak Boga , przez który manifestuje on swoją obecność w świecie i zapowiada zbawienie ludzi”.

Wyjaśnienie to na wstępie jest konieczne do artykułu, który zrodził się w związku z cudem zauważonym wyżej.  Bądż co bądź żyjemy w XXI wieku i cuda współczesne nie od razu ( jeżeli w ogóle)  są poważnie traktowane. O cudzie słyszeliśmy również z okazji przygotowań do kanonizacji naszego papieża. Jest to rzecz, która nam co jakiś czas towarzyszy.

Wikipedia wyjaśnia krotko: zjawisko lub zdarzenie , o którym niewystarczająca wiedza o rzeczywistych przyczynach i przebiegu nie pozwala na jego naukowe wytłumaczenie. Wywołane jest nieznanymi prawami lub interwencją bóstwa.

W historii było wiele cudów np. gospodarczych , architektonicznych i innych. Zatrzymam się przy cudzie w chrześcijaństwie, pod nazwą „ Cud Eucharystyczny”.

W książce pod  tytułem „ Cuda Eucharystyczne” autorstwa J.C. Cruz znajdujemy:

Święty kościół katolicki naucza, że w czasie Mszy Świętej , w momencie Konsekracji, chleb i wino stają się prawdziwie Ciałem i Krwią Jezusa Chrystusa”. Zarówno ( czyt. dalej) chleb jak i wino przeistaczają się w Jezusa Chrystusa – Jego Ciało , Krew, Duszę i Boskość tak, że w Komunii Świętej Chrystus przychodzi do nas cały i prawdziwy. Co ważne, nawet najmniejsza cząstka konsekrowanej Hostii oraz najmniejsza kropla konsekrowanego „wina” jest Chrystusem; zawsze całym i niepodzielnym. Obecność Zbawiciela trwa tak długo jak długo utrzymują się postacie chleba i wina. Tak więc Pan nasz obecny jest w osobie przyjmującej Go w Komunii Świętej  przez około 15 minut i osoba ta powinna czcić Boga w sobie przez cały czas Jego sakramentalnej obecności.

Bardzo znane jest opowiadanie o św. Filipie Nereuszu, który zobaczył Kobietę wychodzącą z kościoła zaraz po przyjęciu Komunii Świętej, nie zważając na obecność Chrystusa w swoim sercu. Święty Filip natychmiast posłał za nią dwóch ministrantów ze świecami, by szli obok niej przypominając, że kobieta ta była ciągle jeszcze żywym tabernakulum Wszechmocnego Boga. Tyle przypomnienia eucharystii chrześcijańskiej, która jest przecież powszechnie znana wierzącym. W 1863 ukazało się dzieło Ernesta Renana pod tytułem „Vie de Jesus - Żywot Jezusa”.  Renan uważając chrześcijaństwo ( czytamy we wstępie) za zjawisko najbardziej doniosłe dla kultury, postanowił je zbadać z obowiązującego wówczas historycznego punktu widzenia, dotrzeć do jego źródeł. Renan przedstawił Jesusa jako najdoskonalszego z ludzi, wielkiego idealistę, twórcę „czystej” religii – bez praktyk, świątyń i kapłanów – głoszącej wspólnotę sprawiedliwych wszystkich ras i narodów, opartej na wolności i umiłowaniu Boga. Renan nieustannie podkreśla doniosłą rolę nauki Jezusa dla całej europejskiej kultury. Renan odniósł się również do cudów mówiąc: „ opowiadania te objaśniać, lub przedstawiać je jako legendy, to nie jest jeszcze okaleczenie faktów w imię teorii; wychodzi się właśnie z obserwacji samych faktów. Z wszystkich cudów, które nam podaje historia starożytna, ani jeden nie powtórzył się w warunkach naukowych. Postrzeżenie, które ani razu nie zostało zbite, poucza nas, że cuda zdarzają się tylko tam, gdzie się w nie wierzy. Nie zdarzyły się one nigdy wobec ludzi, którzy posiadali kwalifikacje stwierdzenia czegoś podobnego. A kwalifikacji na to nie posiada ani tłum, ani tak zwani „ludzie światowi”. Badanie naukowe wymaga wielkiej ostrożności i długich ćwiczeń. Ileż to razy w naszych czasach „ludzie światowi” dali się omamić czczymi i dziecinnymi kuglarstwami! Cudowne zdarzenia, których prawdziwość zaświadczyły całe miasteczka, zostały dzięki ścisłemu śledztwu skierowane do sądów. A jeżeli dziś żaden cud nie ostoi się przed skalpelem krytyki, czyż nie jest prawdopodobne, że to samo stałoby się z cudownymi relacjami gminnymi czasów ubiegłych, gdybyśmy tylko mogli zbadać je dokładnie.

A więc wypędzamy wszelki cud z historii nie w imię tej lub owej nauki, ale w imię odwiecznej prawdy. Nie powiadamy: „Cud jest rzeczą niemożliwą”; mówimy tylko: „ nie było cudu stwierdzonego naukowo”. Przypuśćmy, że w czasach teraźniejszych pojawi się jakiś cudotwórca i że będzie nam dana gwarancja, iż rzecz warto zbadać bliżej; przypuśćmy, że ów cudotwórca głośno oświadcza się z gotowością wskrzeszenia umarłego; cóż by tedy uczyniono? Wydelegowano by komisję, złożoną z fizjologów, fizyków, historyków. Komisja ta wybrałaby trupa, stwierdziłaby najpierw, że to istotnie trup; następnie wyznaczyłaby salę, w której miałoby się odbyć doświadczenie; wreszcie nie pominęłaby żadnej ostrożności, aby wszelka wątpliwość została usunięta. Gdyby w takich warunkach wskrzeszenie zostało dokonane, posiadałoby ono cechy prawdopodobieństwa, niemal pewności. Ale ponieważ cechą znamienną doświadczenia jest to, że trzeba je umieć powtórzyć, ponieważ zresztą powtórzyć można, co się już raz zrobiło zwłaszcza, że przecież cud nie może przychodzić z trudnością, przeto zażądano by od cudotwórcy, aby cud swój powtórzył w innych warunkach, w innym miejscu i z innym trupem. Gdyby i tym razem cud się udał, mielibyśmy przed sobą dwie ewentualności: pierwsza, że zdarzają się w świecie rzeczy nadprzyrodzone; druga, że niektóre osoby posiadają władzę czynienia czegoś podobnego. Ale każdy wie, że jeszcze się w takich warunkach cud nie zdarzył; że dotąd każdy cudotwórca sam obierał miejsce, przedmiot doświadczenia, środowisko i publiczność; że owe cuda przeważnie dotwarzał gmin a posteriori , który czul niepohamowaną żądzę dopatrywania się w wielkich czynach i w wielkich ludziach pierwiastka nadprzyrodzonego.

Krytyka historyczna misi tedy tymczasem przyjąć zasadę, że nie można relacji o cudach uznawać za prawdziwą, gdyż polega ona albo na łatwowierności, albo na oszustwie, a rzeczą historyka jest zbadać, co w tej relacji jest prawdą, a co kłamstwem.

Myślę, że lepiej od Renana, nie można wyjaśnić zjawiska cudów. Pozostaje nam „wierzyć lub nie”.

 

Ponieważ  obecnie zwolenników cudów w Polsce masowo przybywa, postanowiłem im ułatwić dostęp do cudownych łask podsuwając pięknie wydany album zawierający opis 169 cudów.

 

oceń
1
0


czwartek, 23 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  147 328  

O moim forum

Mam nadzieję, że to forum będzie miejscem gdzie wiele osób mających coś do przekazania, zechcą się podzielić z nami czytelnikami. W szczególności zależy mi na społeczności gminy Przodkowo.

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Wiadomości