Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 243 730 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Aktualności

poniedziałek, 28 października 2013 15:24

 

 

Starosta  Powiatowy w Kartuzach odmówił…

 

Na początku września br. zwróciłem się z prośbą do Starosty Kartuskiego pismem o tej samej treści ( jak niżej do wójta Przodkowa), prosząc o wsparcie finansowe przygotowanej przez mnie publikacji pt. 700 lat Ziemi Przodkowskiej. W dniu 28 pażdziernika otrzymałem odmowną odpowiedź, którą pozwolę sobie przytoczyć :   

 

                                                                                                                                                                                                 „  W odpowiedzi na pismo informujemy, że Pana prośba o dofinansowanie publikacji pt.” 700 lat Ziemi Przodkowskiej” została rozpatrzona na posiedzeniu Zarządu Powiatu Kartuskiego w dniu 16 pażdziernika 2013 r.  

Jednakże po analizie budżetu powiatu kartuskiego nie udało się znaleźć wolnych środków na realizację Pana przedsięwzięcia, nie zostały zabezpieczone odpowiednie środki finansowe na jej wsparcie”. Podpis:  Z up. Starosty - Wojciech Okroj Dyrektor Wydziału Kultury i Promocji.

                                                                     *

No pięknie, wybitnie po urzędniczemu. Podejście takie jakbym ubiegał się o dofinansowanie np. pogłębienia rowu przydrożnego. Natychmiast zauważa się, że Zarząd pobieżnie czytał moje pismo, gdyż wyrażnie zaznaczam, że planowane wydanie książki nastąpi w pierwszym kwartale 2014 r. A więc jest czas i możliwość na zabezpieczenie w końcu – jak na budżet Powiatu, skromnych środków. Zabrakło dobrej woli, życzliwości i zrozumienia obowiązku otaczania opieką twórców kultury w ramach mecenatu państwa na poziomie samorządu. Ale czy tylko o to chodzi? Powszechnie wiadomo – członkom Zarządu – jako osobom oświeconym przede wszystkim powinno być wiadome, że żaden pisarz – autor opracowania historycznego nie pisze dla siebie, lecz dla mieszkańców. Dla potomnych. Nie uprawiam prywaty, gdyż książka historyczna nigdy nie była i nie jest dochodowa. O tym również powinien wiedzieć Zarząd a przede wszystkim Dyrektor Wydziału Kultury. W ten sposób pozbawia się mieszkańców Ziemi Przodkowskiej poznania jej 700 letniej bogatej kaszubskiej kultury i historii. To nie może być Zarządowi obojętne, tego nie wolno ot tak odfajkować. Zarząd powiatu nie istnieje dla siebie, lecz spełnia służebną rolę wobec mieszkańców. Niby to oczywiste, ale nie jest.

Z pismem tej samej treści zwrócę do radnych Rady Powiatu w nadziei, że oni jako wybrańcy mieszkańców – w tym z Ziemi Przodkowskiej, wykażą więcej zrozumienia dla ich potrzeb kulturalnych niż Zarząd Powiatu. Starosta Powiatowy okazał się drugim szefem samorządu po wójcie Przodkowa w skali krajowej , który zastosował "enumeratywny" unik aby nie być mecenasem i opiekunem  "niektórych" twórców - pisarzy regionalnych.


oceń
4
3

komentarze (0) | dodaj komentarz

Aktualności

czwartek, 24 października 2013 10:10

 

 

 

Wójt Gminy Przodkowo odmówił…

 

1 maja 2014 r. przypada 700 letnia rocznica pojawienia się Przodkowa (Sevelt)  na kartach historii.  Dla uczczenia tego ważnego wydarzenia dla mieszkańców Przodkowa i okolic napisałem, historię obejmującą te 700 lat. Tytuł brzmi „700 lat Ziemi Przodkowskiej”. Jest to tytuł umowny, gdyż do tej ziemi zaliczyć trzeba jeszcze 15 obecnych okolicznych  wsi. Każda z tych wsi ma również swoją historię, niemniej bogatą od samego Przodkowa. Dlatego to opracowanie historyczne urosło do ok. 600 stron. Aby spełniało książkę do „czytania historii” przyjąłem formę literacką zwaną esejem historycznym. Niedoścignionym mistrzem moim jest Paweł Jasienica. Ta forma pozwala autorowi na daleko idącą dowolność w doborze i konstrukcji treści, czego nie można stosować w pracach naukowych. Okres 700 lat wymagał badania i pozyskania bardzo wielu źródeł. Od krzyżackich, gdyż wieś założyli Krzyżacy, następnie Polski Szlacheckiej, ponownie prusko – niemieckich i wreszcie polskich do chwili obecnej. Praca ta zajęła mi co najmniej 7 lat intensywnego gromadzenia i studiowania źródeł pisanych. W poszczególnych okresach pisano rękopisy : w łacinie, następnie Krzyżacy - szwabachę XIII w. , staropolski uroczy język już druk, pruski gotyk rękopisy i druki, wreszcie współczesny polski. Były to problemy z którymi trzeba było się zmierzyć. Ponadto moja prywatna biblioteka urosła do prawie 1000 woluminów. Zakupy odbywały się przez Internet z antykwariatów krajowych jak i europejskich. Na półkach księgarskich eksponujących nowe publikacje nie znajdziemy dzieł niezbędnych przy pisaniu takich prac historycznych o tak  szerokiej chronologii. W książce umieściłem wszystko co składało się i składa na dawną i współczesną egzystencję pojedynczego człowieka i społeczności w której żył i rozwijał się, często też ginął. Od momentu pojawienia się człowieka na ziemi, z polecenia Stwórcy czynił ją „sobie poddaną”. Kolejne wieki ukazują jak człowiek radził sobie z tym zadaniem. Każdy etap historyczny był kształtowany przede wszystkim przez przywódców grup społecznych. Ci przywódcy prowadzili swoich poddanych do sukcesów, również często do zguby. Po sprawowaniu przez nich tego przywództwa oceniamy tych ludzi. Bo to oni wspólnie z poddanymi tworzyli i tworzą historię ludzkości. Ujawnianie historycznych wydarzeń bez wszechstronnej oceny sprawców – pozytywnych czy negatywnych  tych wydarzeń - mogą oczekiwać tylko nieoświeceni prostacy. Historia bez oceny jej twórców jest atrapą historyczną. Wielu współczesnych amatorów płytkiej atrapy historycznej czyni wiele  wysiłku aby została „kupiona” od nich przez pisarzy historii. Zjawisko to jest stare jak historia ludzkości. Książka zawiera również ważne wydarzenia z życia parafii  przodkowskiej. Te ważne wydarzenia dotyczą przede wszystkim – nie publikowanych dotychczas  faktów związanych z powstaniem  parafii w Przodkowie.  Z okresem Reformacji, z budową nowej świątyni w drugiej połowie XIX w. Druga połowa XX wieku to ‘Diariusz obrad Rady Gminy” wierny obraz przebiegu obrad, sprawozdania z realizacji zadań, aktywność (lub jej brak, ze strony radnych !). Jest to niespotykana dotychczas forma relacji z sali obrad Rady Gminy Przodkowo na przestrzeni 60 lat. Przejrzałem około 100 sesji. W książce opisałem wiele organizacji społecznie użytecznych np. : OSP,  Koło Gospodyń Wiejskich, Biblioteka, Stowarzyszenia…, wzbogacając je serwisem zdjęciowym.

Chcąc uświetnić ten ważny jubileusz wydaniem do rąk mieszkańców tej książki przed 1 maja 2014 r. zwróciłem się do wójta Gminy Przodkowo pana Andrzeja Wyrzykowskiego z prośbą o wsparcie finansowe tej publikacji. Oto odpowiedź:

Odpowiadając na Pana pismo z dnia 25 września 2013 roku, uprzejmie informuję, że w projekcie budżetu na rok 2014 nie przewidziano pozycji obejmującej promocję wydawnictwa na temat 700 lat Ziemi Przodkowskiej w kwocie 35-40 tys. zł. Równocześnie odnosząc się do podniesionej kwestii mecenatu państwowego uprzejmie wyjaśniam, iż mecenat w postaci dofinansowania konkretnej publikacji nie mieści się w zakresie zdefiniowanym przepisami ustawy z dnia 25 pażdziernika 1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej, której to przepisy ( w szczególności art. 2) enumeratywnie wskazują na formy organizacyjne działalności kulturalnej.

Nie bez znaczenia jest wreszcie , iż przyznane Panu uprzednio wsparcie na wydawnictwo pod nazwą "Pomieczyno - z dziejów wsi i parafii" zostało spożytkowane w sposób niezgodny z warunkami umowy.  Wszystkie przywołane powyżej argumenty powodują, iż zmuszeni jesteśmy odmówić prośbie o wsparcie Pańskiej nowej publikacji.

(-) podpis

Nie zamierzam polemizować ze "złotymi myślami" wójta z którymi nie zgadzam się w żadnym fragmencie, ale „enumeratywny” unik bycia mecenasem kultury na poziomie gminy jest „wynalazkiem” wójta pana Andrzeja Wyrzykowskiego. Nigdzie w Polsce takich uników wójtowie czy burmistrzowie nie stosują. Być mecenasem kultury jest zaszczytem. Przypomnę za W. Kopalińskim: mecenas protektor, opiekun artystów, pisarzy- mecenat opieka nad nauką, sztuką, literaturą. ( Calsus Cilnius Maecenas 73 - 8 pne), przyjaciel i doradca cesarza Oktawiana).  Wiejsko - gminnemu poziomowi  intelektualnemu bardzo daleko do światłych rzymian.  "Nowy" model kultury pachnie pegeerem z okolic Krokowy.  Przebijające z tekstu poczucie bycia właścicielem środków publicznych - niczym prywatnych, budzi mieszane uczucie. Megalomania przewyższa Himalaje. Książka została napisana dla mieszkańców gminy - na nią czekają, znają jej treść,  a przedstawicielami mieszkańców decydujących o dysponowaniu środkami finansowymi przez wójta są radni!  Chyba, że w Gminie Przodkowo jest inaczej.  Wkrótce dowiemy się dokładnie, gdyż taką samą prośbę skierowałem do Radnych Gminy Przodkowo. Mam nadzieję, że głosowanie w Radzie nad stosowną uchwałą będzie imienne abym mógł poinformować mieszkańców kto był "za" a kto "przeciw", wszak wybory tuż, tuż. Tak Szanowni Radni, demokracja puka do Waszych umysłów i drzwi! Tak już będzie. Książka 700 lat Ziemi Przodkowskiej jest historią Kaszubów tego regionu. Nie wolno dopuścić do upokorzenia Kaszubów przez indygenów. Kaszubom kultury nie będą kształtować przybysze. Mówimy im - wara!

Przykładem szkodnictwa kulturze Kaszubów jest wybór patrona jednej z szkół przodkowskich awanturnika politycznego atamana z dalekiej Karelii ( pogranicze Rosji z Finlandią). W dniu jego święta w kościele odprawia się mszę św. - misterium , podczas której wójt ( świecki czy wyznaniowy mułła? ) podobno występuje w roli kaznodziei i ministranta.  Już nie podobno, ale na pewno jest to pomocne podczas wyborów na wójta. O resztę zadba proboszcz - oczywiście "apolityczny", bo przecież Kościół nie miesza się do polityki! Czy to jest też "wynalazek" wójta Andrzeja Wyrzykowskiego? Wieść gminna niesie, że tak.

                                                                     *

Zarzut jakoby nie wywiązałem się z umowy jest kłamstwem, gdyż zamówione 200 egzemplarzy zgodnie z umową na piśmie znajdują się w magazynie UG od maja 2012 r. ,  gdyż wójt boi się je upublicznić. Wyszła by na jaw cenzura jakiej się dopuścił. Wyszło by na jaw naruszenie moich praw autorskich. Wydane 12,5 tys. publicznych pieniędzy zostało zmarnowanych, kto za to odpowie?  Kiedy Komisja Rewizyjna Rady Gminy wyjaśni tą sprawę i poda ją do publicznej wiadomości ? Kiedy te książki trafią do rąk mieszkańców, wszak ich pieniędzmi zapłacono za wydruk. Ja żadnego honorarium autorskiego nie żądałem za napisanie tej książki. Zrobiłem to z sympatii do druhów strażaków z okazji 60 lecia OSP w Pomieczynie.

                                                                  *

Ślubowanie wójta:

"Obejmując Urząd Wójta Gminy Przodkowo, uroczyście ślubuję, że dochowam wierności prawu, a powierzony mi Urząd sprawować będę tylko dla dobra publicznego i pomyślności mieszkańców gminy. Tak mi dopomóż Bóg".

                                              Polska anarchia

Nasuwa się pytanie: czy warcholstwo i skłonność do anarchii jest częścią polskiego charaktery narodowego? Znakomity eseista i pisarz historyczny Paweł Jasienica ujął temat w ten sposób: „ Nieprawdą jest, że Polacy nie umieją korzystać z wolności, prawdą jest natomiast, że wielu Polaków lubi nadużywać władzy”. W rozwinięciu autor za jedną z głównych sił anarchicznych i destrukcyjnych uznał kontrreformację, ponadto: egoizm, prywata, żądza władzy i przywilejów. No to po kolei, ale od końca - inaczej niż Jasienica. Żądza władzy i przywilejów. Wiadomo od zawsze, że władza to pieniądze i przywileje. Kupić ponoć można wszystko i każdego. Zbawienie duszy też, to wiemy od Marcina Lutra. Obecnie z autopsji. Jedynym kryterium jest odpowiednia suma tych pieniędzy. I teraz proszę mi wskazać takiego, który by nie chciał!.Wśród Polaków nie ma, gdyż to o nas jest ten tekst. To jest cecha narodowa nr. jeden. Tutaj żadnej rozprawy naukowej czy pseudonaukowej nie trzeba. Oczywiście można by rozprawiać komu po 1989 r. to Polacy i za ile sprzedali majątek narodowy wypracowany przez pokolenia po 1945 r. W tej chwili. Krezusi i profesorowie dyżurni natychmiast krzykną, że takie wypominki są nieekonomiczne, niedemokratyczne, nieeuropejskie. Czy patriotyczne?, o tym też milczmy lepiej. Obserwowane obecnie zjawiska anarchiczne na poziomie rządu, związków zawodowych, związków wyznaniowych, związków obyczajowych, no i elity tzw. partii politycznych udowadniają, że polska anarchia ma się doskonale, nawet się rozwija. Pytanie nie do końca sformułowane brzmi: komu i czemu ta ogólnonarodowa eskalacja anarchii ma służyć? W okresie od XVI do XIX w. przygotowywała – przy aktywnym udziale najtęższych umysłów świeckich i duchownych tego kraju rosnącym w siłę monarchiom konstytucyjnym czy absolutystycznym Europy. Wiadomo, rozbierali jak swoje. Np. Ignacy Krasicki urządził się pod skrzydłami Fryderyka II. Można by tak bez końca. W tej chwili nie ma czego rozbierać. Pozostał na obszarze Polski Naród i obcy kapitał. Naród domaga się od obcych aby pozwolili mu żyć. Coś podobnego. A żyjcie sobie po swojemu i basta. Macie swoją anarchię i uruchomcie ją. Macie swój egoizm, uruchomcie go.

Jasienica na pierwszym miejscu umieścił – destrukcję kontrreformacji. Na terenie Niemiec w latach 1618-1648 w czasie tzw. wojny chłopskiej czy trzydziestoletnie, kontrreformacja pochłonęła 8 milionów istnień ludzkich, obróciła państwo w ruinę. Jednakże, nie zdołała zatrzymać społecznego procesu rozwojowego opartego na myśli świeckiej. W Polsce funkcjonowała – ładnie nazwana - tumultami religijnymi, szczególnie za panowania króla „jezuitów” Zygmunta III Wazy. W młodości nauczono go być „ mieczem św. Piotra”. Prześladowania innowierców nie pochłonęły jednak tylu istnień ludzkich jak np. w Hiszpanii czy Niemczech. Kontrreformacja w Polsce zatrzymała na  trzy wieki rozwój nowoczesnej państwowości opartej na władzy świeckiej. Niezależni badacze jednoznacznie stwierdzają, że to była przyczyna upadku Rzeczpospolitej Szlacheckiej.

Wróćmy jednak do obecnych wydarzeń. Poseł wybrany z określonej partii przez zwolenników tej partii, nagle oświecony Duchem św. (sic!) opuszcza tą partie, swój klub poselski, w aureoli własnej głupoty i otoczony sforą płytkich kamerzystów i reporterów, z promiennym uśmiechem na ustach, w aureoli bohatera narodowego oświadcza, że „zauważył odejście od idei czy linii…” dlatego występuje. Czy pytał o zgodę tych - dzięki których głosami został posłem na Sejm? Nie , nie pytał, gdyż przesiąknięty polską narodową anarchią – wbrew Jasienicy, nie uznaje wyborców, którzy na niego głosowali za partnerów, rodaków. On występuje i koniec dyskusji. Apeluję:  Rodacy „olewajcie „ tych clownów politycznych. Oni nie mają żadnych zasad. Nie mają prawa zasiadać w Sejmie, gdzie decyduje się o losach całego narodu. Nie wolno dopuścić, aby Polska stała się pośmiewiskiem świata z powodu kilku bękartów politycznych.  

                                                                       *

 

 SAM_0119pilsudski-o-polakach-jpg.jpg

 

 SAM_0124

 

 

To jest najbardziej niebezpieczne miejsce na jezdni w Przodkowie. Mieszkańcy od wielu lat czekają na sygnalizację świetlną na tym przejściu dla pieszych, pomiędzy Urzędem Gminy a Ośrodkiem Zdrowia. Władze są bezradne. 


oceń
8
4

komentarze (0) | dodaj komentarz

Aktualności

środa, 16 października 2013 19:37

 

 

 

 

                                                    Homoseksualizm …

 

Nie zamierzam formułować jakichś nowych opinii na ten temat. Obserwujemy ich w ostatnich dwóch latach aż nadmiar. Ograniczę się do prezentowania opinii na ten temat funkcjonujących od wieków.

 Goethe powiedział, że homoseksualizm jest tak stary jak sama ludzkość i dlatego jest naturalny. Grecka starożytna kultura i sztuka przesycona jest miłością do chłopców. Mitologia aż roi się od pedofilskich legend. Samo słowo „pedagog” oznaczało kiedyś mężczyznę , który był przewodnikiem w zakresie miłości do chłopców. Król Sparty Likurg, uważał, że nie ma dobrego i dzielnego żołnierza, który nie ma w łożu przyjaciela. Solon zalecał utrzymywanie stosunków homo - erotycznych. Platon uważał, że największym szczęściem dla młodzieńca jest dzielny mężczyzna, który go kocha, a dla dzielnego mężczyzny – kochanek. Lista wodzów i królów o skłonnościach homoseksualnych jest bardzo długa. Kościól rzymski zawsze potępiał homoseksualizm (sodomia ranione sexus) jako perfidną perwersję. Chrześcijanie podjęli zgodnie ze Starym Testamentem zdecydowaną walkę. Tenże testament przewidywał za homoseksualizm karę śmierci.  Św. Paweł również potępiał homoseksualizm. Najgwałtowniej nauczyciel kościoła Jan Chryzostom, po nim Piotr Damiani - ten uważał stosunki homoseksualne jako gorsze od stosunków ze zwierzętami. W XVI wieku nauczyciel kościoła Petrus Canisius  zaliczył te stosunki do grzechów krzyczących o pomstę do nieba. Przez półtora tysiąca lat chrześcijaństwo stosowało ciężkie kary wobec tego występku. Karanie stosem było najczęstszą karą. Domagano się również kastracji. Bulla papieska z 1566 r. Cum Primus żąda wydania każdego homoseksualisty w ręce świeckiej sprawiedliwości co równało się egzekucji. Pod koniec XVIII wieku powszechnie obowiązujący kodeks Karola V „świeckiej głowy chrześcijaństwa, patrona Kościoła” przewidywał karę śmierci na stosie za akt płciowy między mężczyzną a mężczyzną oraz kobietą i kobietą. W Anglii dopiero od 1957 r. pospolity homoseksualizm nie jest przestępstwem ściganym z mocy prawa.  Hitler na mocy osławionego paragrafu 175 w latach 1937 - 1939 skazał ok. 24 tys. mężczyzn. W Republice Federalnej skasowano ten artykuł dopiero w 1969 r. Karanie więzieniem w katolickiej Hiszpanii gen Franco czy Portugalii było powszechne. W NRD paragrafy zostały skreślone, ochraniały jedynie młodocianych. W Polsce, na Węgrzech i Czechosłowacji pospolity homoseksualizm nie był i nie jest karalny. Ci, którzy obecnie w Polsce chcieliby wprowadzić kary za te zachowania, musieliby się liczyć z tym, że połowa duchowieństwa katolickiego znalazłaby się w więzieniach. Takie statystyki podano w Internecie. Druga połowa ma „gosposie”, które regularnie dzielą łoże z kawalerami żyjącymi w celibacie. Ale to jest temat na obszerną książkę, której lepiej niż Internauci nikt nie napisze. Obok homoseksualizmu funkcjonuje pedofilia. Obserwujemy rozlew informacji na ten temat z obszaru kleru katolickiego. Niektórzy mówią, że lepsze to niż już legendarna „brzoza” pewnego guru z jednej z wymierających opcji politycznych. Jemu się nie dziwię, zapewne bije go żona i dlatego ucieka tam gdzie grupują się kamerzyści. Kamerzystom natomiast bardzo się dziwię, że zrównali się poziomem umysłu i bełkotu z tym prorokiem. Wydaje im się, że tłumy w mediach kupują te żenujące relacje. Zapominają o tym, że każdy oglądający trzyma w ręku pilota od telewizora. Te sfory kamerzystów nie działają w próżni, lecz mają szefów a ci każą nam płacić abonament za chore ich wyobrażenie o potrzebach wizualnych współczesnej telewizji. Panuje zasada: nie masz programu , zaproś 3 - 5 tzw. polityków – im głupszych tym lepiej - a oni wypełnią ci program, gdzie za każdą minutę na wizji leci kasa. Do nich - prowadzącego i bełkoczących obok niego. Według sarmackiej zasady „ Panie bracie” daj mi kij (szablę) a ja cię przekonam!

 


oceń
1
3

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


wtorek, 30 maja 2017

Licznik odwiedzin:  143 348  

O moim forum

Mam nadzieję, że to forum będzie miejscem gdzie wiele osób mających coś do przekazania, zechcą się podzielić z nami czytelnikami. W szczególności zależy mi na społeczności gminy Przodkowo.

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl