Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 356 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Po wyborach samorządowych 2010

poniedziałek, 22 listopada 2010 13:43

Wybraliśmy wójta!

 

Uczestniczący w akcie wyborczym mieszkańcy gminy Przodkowo wybrali nowego- starego wójta w osobie Andrzeja Wyrzykowskiego.

Z racji wyboru składam najlepsze życzenia - pomyślnego i korzystnego dla mieszkańców realizowania programu wyborczego, którego...raczej  nie zauważyliśmy. Prawdopodobnie taki nie istnieje. W przeciwnym razie kandydat jak na rasowego polityka przystało, niewątpliwie by go wyborcom przedstawił. Przynajmniej tak zachowywali się kandydaci na wójta z sąsiednich gmin. Pytanie, czy sytuacja polityczna na terenie naszej gminy wymuszała na kandydacie takie profesjonalne prowadzenie kampanii wyborczej z przedstawieniem swojego programu włącznie.. Otóż, nie. Brak kontrkandydata czy rywala do stanowiska wójta nie powstał na życzenie Andrzeja Wyrzykowskiego. Taka sytuacja  mogła jedynie przyprawić go o szampański humor na długo przed końcową rozgrywką. W najgorszym razie, przeszedłby głosami własnej rodziny. Wiadomo, że zaufaniem darzy go dużo więcej wyborców. Jak wykazuje moje liczenie głosowało na niego 2091 osób, a uprawnionych do głosowania było 5.478 osób, co stanowi ok.38 % poparcia. Ci którzy chcieli poprzeć A. Wyrzykowskiego to poszli do urn, natomiast ci którzy chcieli wykazać dezaprobatę dla jego kandydatury nie poszli wcale, lub poszli wykazując to samo, ale na karcie wyborczej. Nie można udawać, że ci którzy nie poszli do urn to nie istnieją w przestrzeni wyborczej czy ludzkiej Trzeba pamiętać, że wzięcie udziału w wyborach ma również  swoje publiczne znaczenie dla niektórych obywateli bez względu na sympatie czy antypatie do kandydatów.. Inne karkołomne wyliczenia ( które obserwujemy) nie mają sensu. Z grubsza 1/3 mieszkańców chce Andrzeja Wyrzykowskiego na stanowisku wójta !

Brak kontrkandydata nie wynika też z tego powodu, że A. Wyrzykowski jest nie do zastąpienia. Ludzi niezastąpionych nie ma. Paru dyktatorów próbowało tej sztuczki, ale skończyli marnie. Wiadomo, że im wyżej się wespniesz tym boleśniejszy spotka cię upadek. Ale który z nich o tym myśli.

Problem polega na czymś o wiele poważniejszym. O tym decyduje poziom ładnie zwany - „kulturą polityczną”. Mówiąc wprost bardziej zrozumiale, decyduje wyrobienie polityczne, świadomość posiadanych praw wyborczych w systemie demokratycznym. Na naszym terenie we większości  świadomość ta ukształtowana jest ( na razie) według tego co zasugeruje Kościół katolicki. Dyskretnie czy też wprost. To zależy od temperamentu księdza. Wydobycie się z dymu zapyziałej wiejskiej atmosfery wymaga czasu. Istnieje również grupa wykształconych europejczyków na naszym terenie, dobrze pracujących i zarabiających, wyrobionych światopoglądowo. Mam na myśli grupę uznającą tolerancję wszelaką, ale póki co, oni są w zdecydowanej mniejszości. Oni na razie zajęci są zarabianiem pieniędzy i urządzaniem się, ale jak uczy obserwacja świata, wkrótce oni zgłoszą się po władzę. Im już nie wystarczy wójt spełniający ich oczekiwania  np. za sponsoring zachcianek wójta. Oni będą chcieli sami decydować o sprawach i rozwiązaniach systemowych  dotyczących ich życiowych interesów. Jestem niemal pewien, że za cztery lata poznamy ich nazwiska. Mówię w liczbie mnogiej. Rozwoju społecznego nie zatrzymały stosy inkwizycji, rewolucje, faszystowskie czy inne dyktatury. Po prostu to jest niemożliwe.

 

*                                                  *                                            *

 

Wobec tego co nas czeka?

Ano... imprezki, imprezy, seniorada, dożynki parafialne, kilkadziesiąt turniejów przy których jest okazja wręczyć pucharek i wystawić bużkę do obiektywu, kilka powtarzających się monologów w zaprzyjażnionej (odpłatnie) prasie powiatowej, kilka wizyt zaprzyjażnionych - pożal się Boże - polityków wyższego szczebla, na koniec na pewno zmiana image wójta. W tych działaniach wójt Andrzej Wyrzykowski jest mistrzem. Na co dzień...wypełnianie swoich statutowych urzędniczych obowiązków za godziwe wynagrodzenie, tak jak to czyni ok. 1,5 tys. wójtów w Polsce.Wieczorami trochę lektury pod tytułem "zmierzch bogów" i tyle.

Powodzenia Panie Wójcie.

 


oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Wybory samorządowe 2010

piątek, 19 listopada 2010 10:01

Wybierajmy – pół serio, pół żartem!

 

Wszystko zaczyna się od poważnego „ wybierz posła a nie osła - do sejmu i wybierz radnego a nie bezradnego do - samorządu”.

Kandydaci nasi wszyscy są Kaszubami – a jakże mogłoby być inaczej. Jezeli tak... to co znaczy zwrot " ten chterny szafnie" ha ?. Są od pokoleń osiadli na Kaszubach. Zajmą się naszymi wyborców interesami. Będą nas reprezentować ...prawie wszędzie. Prawie, gdyż żaden z kandydatów nie obiecał nam reprezentować nas ... w piekle. A to jest naprawdę poważna sprawa. W niebie jest lepiej – podobno, ale w piekle jest zdecydowanie ciekawsze towarzystwo, mówią znawcy, których dobrodziej stamtąd wybawił - odpłatnie. Obejrzyjmy się jeno, ilu kandydatów (nie dotyczy tych których wybieramy) do owego przybytku ognia kręci się wokół nas. Jak uczy doświadczenie, ci wybrani pomimo, że u nich „człowiek jest najważniejszy” wcale nie muszą  się nami zająć. Mogą się rzucić w wir polityki zagranicznej, zająć się bólem kolan modlących się mnichów tybetańskich, albo rozrodem Pigmejów, albo jakąś infrastrukturą, której my zjadacze chleba powszedniego nie znamy albo nie musimy znać. Nic nam do tego. Widzimy hasła typu „ dla Kaszub”, dla Pomorza”, dla Polski”, „ dla ludzi” i jak tam jeszcze. Jeżeli nie „ dla ludzi” z regionów które ich wybierają to dla kogo? dla małp na drzewach - zapytajmy. Im się wydaje, że im bardziej idiotyczne hasło tym większa szansa wyboru. Czyżby? Pewna reklama mówi „ nie dla idiotów”. Tak mili kandydaci nie jesteśmy bezmózgowcami i nie dla idiotów. Każdy namawia nas abyśmy byli mili i wybrali go na następną kadencję. Nawet gdy ma braki te i owe, to nic – mówi - on się podciągnie. Co prawda,  niektórzy złośliwcy mówią, że oni byli ojjj... byli oszołomami, baranami, osłami, moherami, klerykami czy klerykałami, dalej ... byli oni narodzeni, nienarodzeni, poczęci, niepoczęci, okrzesani, nieokrzesani, donoszeni i niedonoszeni, z seksem w oku i zupełnie bez seksu. Ostatnio doszli zarodkowi, embrioni i komżowi też i pedofile też. Na świecie umiera co 4 minuty dziecko od chorób i głodu, ale embrioni nie przyjmują tego do wiadomości. Ich „miłosierdzie Boże” tak daleko nie sięga. Sięga tylko embrionów. Katalog doprawdy jedyny w Europie, co ja mówię - na świecie. Polacy byli zawsze „number one”. A to, że niektóre narody obrały sobie nas jako bazę dowcipów – niekiedy nawet niewybrednych - to nic. Wiedzą o tym tylko ci którzy podróżują po świecie. Powinienem jeszcze do tego katalogu dodać – aby był komplet – zasłużonych w podziemiu, na ziemi, na powierzchni i jeszcze wyżej, no i ... Żydzi, Moskale, Talibowie, szlachta z rodowodem czysta nieskazitelna, teraz europejska. Pewna grupa elitarna odpoczywa za kratami, niektórzy do nich dołączą, chyba, że załapią się na immunitet np. papieski. Mój sędziwy sąsiad zapytał ? jak to jest możliwe, że taki mamy dostatek talentów. Odpowiedzi udzielił pewien dziennikarz( znany z wywiadów telewizyjnych Tomasz) tytułując swoją książkę: „To Polska, głupcze”. Dzisiaj już nie można zwalać wszelkich naszych wad np. na zaborców, bolszewików, imperialistów, czy jeszcze jakich tam. Jesteśmy my, już od chrztu wychowani w obrębie pewnych wartości, jako dorośli zachowujemy się zgodnie z tymi wartościami. Mamy przedstawicieli u władz takich, jakimi sami jesteśmy z wartościami. Broń Boże nie mylić  z Euro czy Rublami. Taka jest obiektywna prawda, czy się komuś podoba czy nie. Nie ma to żadnego znaczenia. Na przykład, pewien wypasiony i rumiany hierarcha niedawno obrzucił niepokornych epitetami typu: bolszewik, peerlowiec i jeszcze jakoś gorzej, zapominając, że on sam wyrósł, wykształcił się i doszedł do stanowiska w tym znienawidzonym okresie, który dał mu mercedesa i złote szaty, aby mógł wozić swoje spasione cielsko. Gdyby były w modzie lektyki, niewątpliwie by z niej skorzystał, taką kipi władzą.

Nasi kandydaci są pobożni, często się modlą, proszą o pomoc Opatrzność. Nie tak jak my zwykli grzesznicy - intymnie, ale oni przy kamerach i fleszach . Pan Bóg zna media elektroniczne i je lubi. Oni o tym dobrze wiedzą. To pomaga. Pewna nowa gwiazda na firmamencie polityki mówi, że już niedługo nie będzie pomagać. Pożyjemy zobaczymy.

Niektóre gazety i strony internetowe zachłystują się prognozami i wiedzą kto wygra. Ja im mówię: spokojnie gazeciarze i nawiedzeni ( za pieniądze) czy wiecie, że -  gdzie dwóch Polaków – tam trzy obozy polityczne. Po jednym dla każdego i jeden wspólny. To jest tylko nasza polska specyfika. Za to nas lubią , w Watykanie, w pozostałej Europie i w ... Afganistanie. Ci gazeciarze od rana do wieczora orbitują wokół znanego i głośnego chorego przywódcy partii opozycyjnej, jakby nie było zdrowych przywódców godnych zainteresowania. Sami sobie wystawiają jak najgorsze świadectwo. Jak uczy doświadczenie, wzniecanie tego rodzaju  fanatyzmu religijnego prowadzi w końcu do wojny domowej. Przykładów na świecie spotykamy wiele. No, ale jacy politycy tacy propagandyści. Cesarz rzymski Kaligula mianował senatorem konia, to dlaczego oni nie mogą z chorego zrobić boga, oczywiście przez małe "b". Błędnym wzrokiem on już wodzi. Natomiast niektórzy kandydaci wznieśli się na szczyt...no właśnie, czego, gdyż zapowiadaję, że jeżeli ich nie wybiorą to przestanie świecić słońce. A kto by chciał siedzieć w "ciemnicy" no nie. Dobrodzieje też zachowują neutralność polityczną, bardzo neutralną - aż do bólu. Podczas kazania wołają : wybierzcie "prawdziwego katolika" wskazując lekko palcem akurat na leżącego krzyżem na posadzce kandydata, lub stojącego w komży obok mówcy.Tutaj pomyłki nie może być i nie będzie.Najłatwiejsze zadanie mają ci kandydaci którzy wyremontowali kolegiaty i świątynie za własne pieniądze. Oh... trochę się zagalopowalem - za podatników pieniądze. Wiadomo, że od momentu kiedy człowiek zszedł z drzewa,  " pecunia non olet"  tzn. pieniądze nie śmierdzą!

 *                                       *                                       *

Wybierajmy nowych, to większa gwarancja niż dotychczasowi. Nie pozwólmy aby wielcy trybunowie swoim bełkotem przyćmili naszą czujność i rozwagę. Długie spełnianie władzy degeneruje uczestnika tej władzy. Zjawisko stare jak świat, a właściwie –  stare jak władza. Tylko oni tego nie dostrzegają. Stroją się w aureolę a w rzeczywistości  stają się parweniuszami, wiarołomcami, ludżmi niegodnymi zaufania.

Nasz czołowy kandydat już kiedyś błysnął w plebiscycie... tyle, że Express obliczył złośliwie ? , iż głosowało na niego sporo, a nawet dużo - zmarłych, dzieci, turystów (sic!).

 

BEZ SKUTKU SŁÓWKA FARBOWANE NIC NIE SĄ

               Mikołaj Rej


Ja, moja rodzina i przyjaciele nie głosują na kandydatów zdradzających cechy osobowe opisane wyżej.

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


piątek, 18 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  145 217  

O moim forum

Mam nadzieję, że to forum będzie miejscem gdzie wiele osób mających coś do przekazania, zechcą się podzielić z nami czytelnikami. W szczególności zależy mi na społeczności gminy Przodkowo.

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Wiadomości