Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 273 113 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Bawmy się w karnawale!

środa, 05 grudnia 2012 19:40

                                                       Jak pić... w karnawale !

Hm...dobre sobie , jak pić, toć normalnie. A jak to się zaczęło.

 

 

Platon z Sokratesem ułożyli się wygodnie. Posilili się , następnie odlali wina dla bogów w ofierze, zaśpiewali pieść na cześć  bogów, odprawili jeszcze inne obrzędy należne bogom, poczym przystąpili do picia wina. Wtedy jeden z uczestników spotkania niejaki Pausanias  odezwał się w ten sposób: - cóż, mężowie , w jaki sposób najłatwiej będziemy pić? Samo pytanie już sugeruje, że nie jest łatwo pić. [...] Ja z góry mówię, że mam kłopoty po piciu wczoraj i potrzebuję  oddechu. Sądzę , że wielu z was też go potrzebuje.

Na co Aristophanes: - pięknie mówisz , by wszelakim sposobem ułatwić picie. I ja należę do osób, które wczoraj nurzały się w wino. Zaiste pięknie mówicie, ale niech trzeci powie , czy ma ochotę pić. Nie mam zgoły ochoty , odparł. Dar Hermesa  dla nas , krzyknął Eryksimachos . Dla mnie i kilku innych, jeżeli wy nie macie ochoty pić. Wy mocarze w piciu nagle składacie broń. Naszym udziałem niemoc stała z wyjątkiem Sokratesa. Duże  czy małe picie Sokrates podołał zawsze, nawet  nadużywał wina. Z doświadczenia lekarskiego wynika, że odurzenie winem szkodzi ludziom. Wszyscy się zgodzili , by spotkanie minęło nie w odurzeniu się winem , lecz na piciu lekkim- dla przyjemności.

Przystępując do picia Hellenowie odprawiali obrzęd, który miał odwrócić szkodę i sprowadzić zbawienie. Wyglądało to tak : lali wino w ofierze bóstwu domowemu jako dobry bożyc  agathos daimon , i wznosili prastarą pieśń chóralną pean . Tak czynili od wieków i tak czynią dalej.

                                                                          *

Aleksander Wielki sławny wódz macedoński też lubił tego pić tęgo. Jego pamiętnikarze nadworni zostawili nam opisy tych orgii pijackich. Po powrocie z wyprawy do Indii, w Babilonie zachorował na malarię, przypisywaną nadmiernym piciem wina.

Ucztował wesoło u Mediosa, następnie wstał wykąpał się i usnął. Potem ponownie biesiadował aż do póżnej nocy. Oddaliwszy się z uczty wykąpał się, zjadł trochę i znów usnął, lecz już miał febrę. Przyniesiony w lektyce złożył ofiary , jak to miał zwyczaj czynić co dzień, potem przeleżał w komnacie do zmroku. Następnego dnia zaniesiono go z trudem do złożenia ofiary, rozkazał dowódcom przebywać w przedpokoju , dowódcom pododdziałów przed drzwiami. Gdy już poczuł się zupełnie żle , kazał przenieść się z parku do zamku królewskiego , wodzów którzy do niego przychodzili poznawał, ale już nic nie mówił, straciwszy już mowę. Żołnierze pragnęli go widzieć , jedni by zobaczyć go jeszcze przy życiu, inni na skutek pogłoski , że już umarł, sądzili, że straż ukrywa prawdę. Większość wywalczyła sobie zobaczenie Aleksandra z żalu i tęsknoty za królem. On zaś, leżąc nic nie mówiąc , podczas gdy wojsko przesuwało się przed nim , lecz podawał każdemu rękę z trudnością podnosząc głowę i dając znak oczyma. Zapytali go komu  zostawia królestwo, on odpowiedział: najdzielniejszemu. Znane są też opisy o podaniu Aleksandrowi trucizny. Ktoś nawet napisał, że Aleksander chciał się rzucić do Eufratu, aby usunąwszy się ze świata niepostrzeżenie , aby zostawić mniemanie, że pochodził od boga i wrócił do boga. Tak trochę to przypomina wydarzenia związane z Jezusem. Aleksander Wielki zmarł w Babilonie 11 czerwca 323 r. p.n. e.

                                                                    *

Cesarze rzymscy nie tylko byli wielkimi i doskonałymi wodzami, ale wypijali duże ilości wina. Wówczas najlepszą metodą pozbycia się cezara było poczęstowanie go winem z domieszką trucizny.

Rzymianie podczas picia i wypoczynku leżeli w pozycji półleżąc na sofach. Wśród  nich było wielu wybitnych, ale „najwybitniejszym” był Kaligula. Ten miał senatorów w takim „poważaniu”, że konia mianował senatorem. A może by tak w naszym senacie wymienić niektórych na mądre konie.

W chwilach zabawy i uczty okazywał takie samo okrucieństwo w czynach i słowach. Często podczas hulanki przypatrywał się jak torturowano badanych , albo przyglądał się jak żołnierz ścinał głowy skazańcom wleczonym do więzienia  na chybił trafił – dla zabawy, na oczach dworu. Podczas poświęcenia mostu , pomysłu Kaliguli , zaprosił wszystkich na ten most następnie kazał wszystkich strącić do morza. Dla zabawy , między jednym a drugim wychyleniem kielicha wina. Podczas publicznej uczty , pewien niewolnik ukradł srebrne listwy u sof na których spoczywano. Kaligula natychmiast kazał obciąć mu dłonie i zawiesił mu je na szyi z przodu i oprowadzał wśród biesiadników. Ze wszystkim swoimi siostrami obcował fizycznie w czasie uczty, na oczach wszystkich biesiadników, każdą po kolei umieszczał poniżej siebie. Najbardziej kochał siostrę Druzyllę, którą często oddawał na uciechę swoim ulubieńcom. Wobec tych szaleństw i zbrodni niejednemu przyszło na myśl zamordować go. W teatrze jeden z spiskowców roztrzaskał mu głowę, następnie trzydziestu innych wbijali sztylety , najwięcej w organy męskie. Nadbiegająca gwardia ochronna Germanów zabiła kilku spiskowców w tym kilku senatorów. Wszyscy żywi i zabici byli pod „wpływem” wina.

                                                                      *

Jest jeszcze jedna grupa społeczna mająca codziennie kontakt z winem. Tą grupą jest kler, którego obowiązkiem podczas obrzędu  jest picie wina, ale... bez senatorów , zamachowców i  kobiet. Arystoteles powiedział: „ jeżeli żołnierze nie mają kobiet, wykorzystują mężczyzn”. Czy tak zupełnie bez kobiet – jak się rzekło na wstępie. W dziewiętnastym wieku we Francji prostytutki chciały ufundować nowy wspaniały witraż w katedrze Notre Dame. Zarządzający katedrą przedstawiciele kleru – niższego i wyższego - żyjącego w „celibacie”,  łamali sobie głowy, jak tu usprawiedliwić pieniądze pochodzące z takiego żródła. Że te pieniądze trzeba przyjąć, co do tego nie było żadnych wątpliwości. Tak tradycyjne..., wszyscy to znamy.  Wymyślono, że te pieniądze pochodzą z pracy, a nie z żądzy czy też rozpusty, gdyż wówczas tak uzyskane pieniądze byłyby godne pogardy. Ale tak nie jest i pieniądze można przyjąć. Pecunia non olet mówi stare łacińskie przysłowie. Mnie też pieniądze nie śmierdzą, ale już z innych niż tym z katedry powodów.  Zapewne skorzystano też  z argumentacji św Tomasza : „Jeżeli nawet sposób pozyskiwania (tutaj pieniędzy) jest sprzeczny z prawem boskim, to co się pozyskało, nie jest przez to niesłuszne; w przypadku prostytutki hańbiąca jest jej kondycja, nie zaś zarobek i jeśli nawet nie może ona uczynić daru ze swych dóbr na rzecz Kościoła . (Posiadłości  ziemskich  niestety prostytutki nie posiadały)  Kościół ma pełne prawo aby przyjmować od niej jałmużnę”. No proszę... to się nazywa właściwa  interpretacja  prawa! Sprawiedliwe wojny , czyli zabijanie też teologicznie uzasadniono. Gdy w Awinionie rezydowali papieże marszałek dworu pobierał opłaty od „kobiet podejrzanej konduity i ich towarzyszy”. Ciekawe jak ten kardynał to ewidencjonował?. Musiał być blisko, albo w środku tego środowiska. A może one przebywały w „obrębie dworu” papieskiego?. Tego żródło historyczne ( Archiwum Watykanu) nie wyjaśnia . Gdy w 1243 r. po 18 miesiącach obrad skończyło się konklawe, w mieście pozostał tylko jeden „dom uciech”, ale...  sięgał on od jednej bramy miejskiej do drugiej. W średniowieczu tam  gdzie odbywały się zgromadzenia biskupów, występowało duże zapotrzebowanie na „potrzeby i możliwości seksualne”. Na jednym takim soborze ( 1414 – 1418)  potępiono Jana XXIII za kazirodztwo i cudzołóstwo (i nie tylko). Ktoś może zapyta, a co to ma wspólnego z tytułem , jak pić? A ma , proszę mi wierzyć. Poczytajmy dalej.

                                                                        *

 Zajrzyjmy w gardło naszemu „narodowi”, czyli magnatom. biskupom i szlachcie. Gdyż tylko ta grupa społeczna stanowiąca ok. 10 % mieszkańców Polski szlacheckiej  była  uznawana jako naród. Reszta ..., była pańszczyżnianym bydłem. Takie określenia zostały użyte przez niektórych światłych obcokrajowców odwiedzających Polskę w tamtym okresie. I rzeczywiście była w ten sposób traktowana.

... Owo zgoła pijana Polska  zwać się może.

Piją wszyscy: biskupi i senatorowie.

A jak piją do umoru; piją i prałaci.

Żołnierze, szlachta, w miastach, we dworach i we wsiach.

                                                                            *

Pił pleban w wigilię z wikarym do świtu,

Więc gdy wedle starego na ambonę kwitu.

Iść przyszło, rzecze pleban: mój księże wikary,

Żal mi Pana Jezusa bez końca miary,

Że słowa rzec nie mogę , proszę miły panie,

Chciejżesz za mnie tak smutne powiedzieć kazanie.

Nie jednakie i wino w każdą leją beczkę:

Nie każdy zna i swoją  i winną naturę.

                                                                    *

Najbarwniejszy i najdokładniejszy opis pijaństwa zostawił nam pewien francuski podróżnik, który odwiedził Polskę pod koniec XVIII w.

Poczytajmy: Powszechnie jest znana niewstrzemiężliwość ludów północnych  w piciu trunków. Polacy powinni zajmować pierwsze miejsce. Gdy ambitny, mściwy i zawadiacki Polak chce zjednać sobie stronników, zdobywa tylu adherentów , ilu może utopić w potokach wina i wódki, którymi ich częstuje. Dla napitku Polak sprzedałby często rodzonego ojca, kobieta zaś nie poskąpiłaby swych wdzięków. Ujrzeć tu można próżniaków zjeżdżających się z daleka do jednego z kompanów, aby opróżnić jego piwnicę i spiżarnię, a następnie wraz z gospodarzem udać się do innego. Orgie takie byłyby jeszcze pospolitsze, gdyby nie stały im na przeszkodzie wielkie odległości między dworami i trudności komunikacyjne. W wykwintniejszym towarzystwie w połowie posiłku wznosi się toasty winem węgierskim, nie rozcieńczonym wodą. Piją wszyscy ze wspólnego pucharu, zmienianego po każdym toaście. Zaledwie puchar , który nie omija nikogo , został opróżniony, ukazuje się następny, w którym zmoczyło się już z dziesięć par wąsów (od tabaki!) . Należy go napełnić i wypić stojąc, by nie urazić gospodarza albo osoby, której zdrowie się spełnia, a która również przyjmuje toast na stojąco. W ten sposób trzeba kolejno wstawać, siadać, wstawać, siadać, i znów wstawać i siadać, aż do samego końca uczty. Za beczkę wybornego Tokaja marszałek Bieliński zapłacił 550 liwrów. Taką samą beczkę postawił Ludwikowi XIV . Spadkobiercy testatora wypili ją nad grobem na jego „zdrowie” będącego w grobie! Niejaki starosta Małachowski przepił milion złotych; jednym haustem wypróżniał puchar zawierający dwie butelki wina. Widziałem ( podróżnik) przez cztery dni z rzędu pewnego osobnika , bardzo tęgiego, jak pił i jadł bez przerwy od rana do wieczora nie omijając żadnego trunku, nie tracąc dobrego nastroju. Do kolacji rozebrany do koszuli , aby swobodnie mogły unosić się opary, które we wielkiej ilości wydzielało jego wielkie cielsko. Najwięcej pito w Małopolsce i na Rusi Czerwonej. Polacy lubią popisywać się wystawnością swych stołów. Wojewoda wileński książe Radziwiłł zauważył, że podany talerz jednej z dam nie był czysty, wyciągnął więc ze spodni rąbek koszuli i wytarł nim talerz, po czym z całą powagą postawił go przed sąsiadką.  Wojewoda brzeski Sapieha zakazał mycia swych srebrnych naczyń z obawy , by wskutek szorowania nie straciły na wadze. Tematem rozmów są zazwyczaj sprawy domowe, konie, psy, procesy i stroje. Gwałty magnatów i zamożniejszej szlachty w stosunku do księży a nawet biskupów nie były w owym czasie czymś wyjątkowym. Osławiony Mikołaj Potocki starosta kaniowski, kazał batogami wybić księdza jednego, za napomnienie go o grzechu. Książe  Radziwiłł Karol wysłał grupę zbójnicką do biskupa Massalskiego podczas nocy. Gdy dopadnięto go w łóżku , stojący obok książę usłyszał od jednego napastnika  z kijem w ręku,  stojącym nad biskupem : „Chce książe  pan, to w sztuki zasiekamy tego przeklętego popa”. Strzelaniem do chłopów zabawiał się sławetny Mikołaj Potocki. Jego postać opisał Niemcewicz: „wzrost prawie olbrzymi, twarz rumiana, zwiędła, zawiesisty wąs siwy, sieledziec na głowie zakręcony za ucho. Choć to było w lipcu, żupan siarczysty atłasowy pikowany bawełną, kontusz na opuszki oliwkowy krótki, ciężki niezmierny cybuch w ręku. Bił , zabijał, topił bezkarnie. Rozkazywał babom włazić na jabłoń i kukać jak kukawki, wtenczas strzelał do nich śrutem w tylec, baby spadały a on się śmiał do rozpuku.

Nie można tutaj pominąć największego pijaka spośród królów polskich Sasa Augusta II Mocnego. Był naprawdę mocny w piciu i w ... seksie - jak to się mówi obecnie. Zostawił kompanię synów nieślubnych. Gdy 1 lutego 1733 r. umierał w Pałacu Saskim w Warszawie na łożu śmierci dokonał spowiedzi generalnej wobec muszkieterów gwardii przybocznej tymi słowy: „ Całe moje życie było jednym nieustannym grzechem, Panie zmiłuj się nade mną”. Pełniący służbę zauważyli, że ciało czernieje na węgiel. Żaden z nich nie miał wątpliwości, że to od picia.

Przypomina mi się tutaj opowieść mojego dziadka. Gdy umierał jego sąsiad , który jakoś nie miał  czasu wytrzeżwieć, usłyszał od swojej żony Apolonii na łoży śmierci : Francku żałuj za grzechy, ależ...  Apoloko, to wszystko było za mało.. za mało.

                                                                           *

  Czemu niektóre baby trunków zbyt nie pijają?

We wewnętrznej wątrobie defekt wielki mają.

Mąż –mówią, kiedy swej żony nie bije.

Wewnętrzna wątroba u jejmości gnije.

Nie dziwować się, że się upijają,

Kiedy od mężów tych lekarstw nie mają.

                                                                          *

Podczas wizytacji klasztoru żukowskiego w 1583 r. o prepozycie Wysockim wizytator zanotował: Niech więc pominę szkaradność obyczaju i życia , którą otwarcie uprawia poprzez codzienne upijanie się i różne swawole, wszelki odrzuciwszy wstyd.

Ta sama wizytacja w parafii Kielno wystawiła opinię proboszczowi Grzegorzowi z Czerska: Mazowvita to homo inquiti capitis , czego w kontekście niniejszego artykułu specjalnie nie  trzeba wyjaśniać. Po wojnie(1945) zasłużony proboszcz pewnej parafii kartuskiej po libacji zwykł mawiać: ( tere zawiesta mie do mojej białki). Jak widać po dacie, było to dość dawno.  Współczesny ksiądz proboszcz nie musi być wożony do „swojej białki”, on po prostu z nią mieszka, i nie jak dawniej w proboszczówce obok kościoła , ale w sąsiednim mieście. Najlepiej mi znany - właśnie tak się urządził, a do kościoła parafialnego przyjeżdża na „mszę”. Chcąc cokolwiek załatwić w biurze parafialnym, gdzie nie ma nawet stosownej wywieszki,  trzeba najpierw uczestniczyć we mszy, którą ten pobożny i bogobojny kapłan odprawia. Przyjeżdża eleganckim samochodem, wypachniony, wykarmiony, trochę przytłustawy - jak to oni mają. Na takie zachowanie mogą sobie pozwolić księża wiejscy. W mieście przywołany zostałby natychmiast do porządku.  Oczywiście większość z nich kapłaństwo i celibat traktują na serio i „ białki”  nie mają. Takich znam też i chyba stanowią większość w tym zawodzie.   Picie, jak wykazują teksty, zawsze powoduje te same skutki, nie wybierając profesji, stanu, czy też zajmowanego stanowiska. Obecnie na Wybrzeżu dużą popularnością cieszy się złotousty hierarcha o pseudonimie „flaszka”. Jego ulubionym zawołaniem jest : ty komuchu!. Budzi to wesołość, gdyż  odnosi się to najczęściej do młodych, i niepokornych , którzy tzw. komunizm znają z encyklopedii, albo wcale. To jego, flaszki kariera związana jest z komuchami, patrząc na jego wiek. Społeczne  zainteresowanie pijącymi zależy od zajmowanych przez nich stanowisk, mówiąc dokładniej , od roli jaką w społeczeństwie odgrywają.  Inne zainteresowanie dotyczy zwykłego żura inaczej mówiąc menela ulicznego, a inne np. biskupa , proboszcza, czy też wójta,  marszałka jakiegoś gremium samorządowego czy społecznego. Najbardziej dystyngowanie pił wino - i to własne wino  - pewien wybrzeżowy prałat, samozwańczy hrabia i marszałek polny czy morski, tego dokładnie nie podano, a o którym dość dawno Wieczór Wybrzeża napisał, że pił , owszem w gdańskiej restauracji z namaszczeniem , ale... w towarzystwie swojej narzeczonej o imieniu  Janek, czy jakoś tak. On chyba ongiś sypiał z Lechem na styropianie, jeśli dobrze pamiętam. Obecnie na świecie ujawniane są przestępstwa kryminalne zwyrodnialców z tej grupy społecznej wobec małych dzieci. Nikomu nie wolno być obojętnym wobec tych wydarzeń. To co się wydarzyło np. w Irlandii, czy obecnie w Holandii, może się wydarzyć u nas. Kontrola społeczna jest najlepszym sędzią. W dobie internetu nikt nie jest i nie będzie anonimowy.  Najbardziej współcześnie  znany z tej pijackiej rozrywki jest świecki  przeterminowany rzecznik rządu, który kiedyś wsławił się odkryciem , że rząd jakoś się wyżywi. Jego spacery  w stroju naszego protoplasty Ojca Adama ( nie mylić z  o. Tadeuszem )  po pijaku korytarzem hotelowym  przestały być sensacją. Pomimo matuzalemowego wieku, trzyma się znakomicie. Ponoć z Moskwy otrzymuje specjalną jakąś miksturę. U nas podczas którychś dożynek obserwowałem pewnego olbrzyma wciśniętego w zbyt ciasny uniform strażaka, posługującego się językiem w którym pieciostopniowe  wulgaryzmy są  nie do przebicia do dnia dzisiejszego. U przechodzących obok matek z małymi dziećmi nie powodowało to żadnych reakcji. Zapewne składnia tych komend i ów Szwejk były już wcześniej znane. Ta nacja przecież z obowiązku gasi...   Wszystko co zostało tutaj opisane ma związek z piciem wina i nie tylko wina.                                                                                                                                     Szanowny Czytelniku ! wybierz sposób picia sam, ale pij tak, abym nie musiał o tobie pisać. Wszystkiego dobrego w nadchodzących ciężkich ( zależy dla kogo, ja się jakoś wyżywię) czasach.                                                                                                                                                                                        Na zdrowie!

 

 

 


oceń
0
2

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


czwartek, 23 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  147 313  

O moim forum

Mam nadzieję, że to forum będzie miejscem gdzie wiele osób mających coś do przekazania, zechcą się podzielić z nami czytelnikami. W szczególności zależy mi na społeczności gminy Przodkowo.

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Wiadomości