Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 356 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Czy Europą rządzą durnie?

niedziela, 27 marca 2016 20:46

 Czy Europą rządzą durnie?

Dobre pytanie. Codziennie jesteśmy zlewani, bez przesady – zalewani od rana do wieczora relacjami o kolejnych zbrodniach dokonywanych przez pewnych ludzi, którzy wypełniają swój obowiązek wypływający z ich obowiązku religijnego. Tak przynajmniej motywują zabijanie niewinnych ludzi. Dlaczego to jest możliwe? A no dlatego, że są zapraszani do ludzi którzy mieszkają tam gdzie mieszkają, wyznają inną religię, która nakłada na nich obowiązek przyjmować ich z otwartym sercem. Co do religii to należy zastrzec, iż wierzą w tego samego Jedynego Boga, z tą różnicą , że mają obowiązek inaczej oddawać cześć temu samemu Bogu. Tak postanowili przed wiekami twórcy tych różnic. Każdy twórca religii zapewniał, iż jego sposób oddawania tej czci jest prawdziwy. Inne sposoby są błędne i niedobre. Kto odważy się sprzeciwić temu kanonowi ( nienaruszalna zasada wiary) , tego należy zabić. I tak zostało w niektórych rasach, narodach, obszarach globu, które nie zostały poddane bezwzględnej  indoktrynacji  zwanej „ kształtowaniem wartości”.  Postępy  tej indoktrynacji zależały od posiadanej siły oręża na przestrzeni wieków. Dla człowieka umiejącego czytać i słuchać nic odkrywczego nie obwieściłem, prawda?.  Zatem, wiadomo skąd i po co się pojawiło. Nagle obecnie w pewnych regionach świata wyznawcy tej samej ukształtowanej przez wieki religii, pokłócili się między sobą o to, który ich regionalny przywódca religijny miał dłuższą brodę. Spór rozgorzał do tego stopnia, że postanowili zniszczyć wszystko wokół siebie i zabić jak najwięcej adwersarzy - to tacy , którzy  się z nimi w tej zauważonej wyżej sprawie, nie zgadzali. Zabijają dzieci, dziewczyny ze szczególnym upodobaniem, kobiety też  a mężczyznom obcinają głowy – powód szerzej nieznany. Kiedy  miasta i ziemia, która ich żywiła  zamieniły się w popiół, powoli zaczynało brakować obiektów do kontynuacji zaleceń doktryny, poczęli stosując mojżeszowy falowy system przemieszczania się, zapukali u bram Europy. Europa będąc dobrze informowana na bieżąco o tym wszystkim –  zdębiała. Właściwie społeczeństwa poszczególnych państw nie zdębiały, ale przywódcy zdecydowanie tak. 

Oh! Teraz dopiero tęgie umysły przywódców rządzących nami  z naszego „demokratycznego wyboru” ujawniły swoje „wartości”, które pozwolą im opanować sytuację. O niebezpieczeństwie nie ma ani słowa. Nie dostrzegają. Oni mają wokół siebie kordon ochroniarzy, więc zagrożenia nie ma. A społeczeństwo, konkretni ufni ludzie, których wokół żyją miliony. Co z tymi milionami, gdy przybyszom z spopielonej ziemi przyjdzie do głowy realizacja misji wynikającej z ich kanonu. Najpierw zadbają o potrzeby żołądka, następnie o potrzeby wyższego rzędu. Niech jeno ktoś spróbuje im się sprzeciwić. I tak dokładnie już się dzieje w niektórych państwach, gdzie przywódcy okazali się naiwnymi durniami. Najpierw było „serdecznie witamy” a ci, którzy serdecznie nie witali byli określani barbarzyńcami Europy. Gdy wlały się dwa miliony biednych bez ziemi i dachu nad głową  i zaczęli zagospodarowywać ziemię europejską po swojemu, durnowaci przywódcy odkręcili „kota ogonem” wmawiając podejrzliwym europejczykom, ze nie chcą wziąć udziału w ich wyrzuceniu.  Główne skrzypce w tym idiotycznym spektaklu odgrywa pewna dama, której figura dawno powinna znajdować się w gabinecie figur woskowych a nie w świecie realnej polityki.

Ci durnowaci i cyniczni przywódcy nie zrozumieli i nie pojmują w dalszym ciągu , że już pięć lat temu należało przy pomocy poważnego kontygentu wojskowego w ramach ONZ –tu stworzyć enklawy bezpieczeństwa w ich krajach. Dla milionów tych biednych i nieszczęśliwych ludzi. Bo  to są nieszczęśliwi ludzie szukający pomocy. Stworzony system prawa międzynarodowego stworzony przez durniów od dziesiątków lat jest ich - hipokrytów „systemem wartości”.

 

Brama tryumfalna do kompleksu zabytkowego w Palmyrze (Syria) sięgającego historię sprzed dwóch tysięcy lat. Częściowo zniszczony w 2015 r. (zob. niżej)  przez realizatorów swojego kanonu religijnego.


oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

1050 rocznica chrztu...

piątek, 18 marca 2016 14:16


No właśnie, czyjego chrztu?

Ostatnio słyszymy wypowiadane gromkim głosem następujące opinie: fakty można interpretować nawet na tysiąc sposobów. Hm… jest to dość osobliwe odkrycie. Spróbujmy podążyć tym tropem.

Na wstępie oddajmy głos najstarszemu i uważanemu za najbardziej wiarygodnemu  żródłu opowiadającym historię tego chrztu Polski  jakim jest najstarsza Kronika Thietmajera (obecnie Ditmar). Ów biskup diecezji w Merseburgu żyjący w latach 975 – 1018 był świadkiem i uczestnikiem wydarzeń rozgrywających się na styku królestwa cesarstwa  niemieckiego i zalążku państwowości polskiej.

Zacznijmy od cytatu z Niemcewicza:

Rzekli do Piasta…

„Z plemienia twego dzielni wojownicy

Pędząc przed sobą barbarzyńskie kupy,

Na wschód i zachód kres państwa granicy

Naznaczą w rzekach żelaznemi słupy”.

Z przeddziejowych opowieści o Leszku, Popielu, Piaście i Mieszku, z jedności polskiego plemienia, następnie jego podziału, spowodowało wyłonienie się jednego dominującego rodu Wielkopolan, który wprowadził chrześcijaństwo. Trzeba przyjąć z powodu braku innych dowodów, że dominację osiągnęło to plemię w drodze wojny. Pierwotną ojczyzną Piastów były okolice Kruszwicy, Gniezna i Poznania. Pierwszą urywkową informację o starciu zbrojnym w 963 r. Piasta Mieszka , który „panował nad swoim ludem, gdy w skutek zwycięstw Gerona (zwanego rzeżnikiem i pielgrzymem do Rzymu)  nad Słowianami nadodrzańskimi i nad elbiańskimi, oręż niemiecki zbliżył się do granic jego posiadłości. Gero pograniczny wschodni margrabia, pobił Łużyczan, Selpulów  i Mieszka z jego ludem pod zwierzchnictwem cesarza”. Zachodni świat chrześcijański zbliżył się do Polski. Dwa lata po tych wydarzeniach dowiadujemy się , że Mieszko jako książe z nadania niemieckiego uznał poddaństwo i płacił trybut ( ultimatum serwitutem - Widukind)  starał się o rękę Dubrawki (Dobrawy) , córki czeskiego księcia Bolesława (zwany okrutnym , on zamordował swego brata św. Wacława). Bolesław  już od dziesięciu lat uznawał zwierzchnictwo cesarza. W 965 r. Mieszko pojął za żonę Dubrawkę. W rok po ślubie w 966 r.(lub 967r.)  gorliwa we wierze chrześcijańskiej Dubrawka skłoniła Mieszka, do przyjęcia chrztu wraz ze swoim najbliższym otoczeniem. Wcześniej i w  międzyczasie Mieszko miał siedem nałożnic (Gall Anonim)  i zapewne oddział potomków o których kronikarze solidarnie milczą. Przecież nie były te dzieci ochrzczone, nie mogły zatem  być zaliczane do pełnoprawnych ludzi, wszak były poganami. A rodzice i dziadowie Mieszka kim byli? Jest to zgodne z tzw.  „wartościami chrześcijańskimi”. Z szeroko pojętą masową chrystianizacją poddanych Mieszka  była bardziej skomplikowana sprawa, nawet w następnych dwóch wiekach, kiedy dość dawno ochrzczony  prosty lud wymordował   biskupów i proboszczów plądrując  ich siedziby, nie mogąc znieść wyzysku i poddaństwa. Pamięć o wcześniejszej wspólnocie rodowej i plemiennej wśród ludu była wciąż żywa.  Ok. roku 1034: „Wybuchł w ziemi Lachów bunt, powstali chłopi i pozabijali swoich biskupów” - podaje Kronika ruska Nestora. Rzucili się na swych panów i sięgnęli po władzę… Przeciw biskupom i kapłanom bożym rozpoczęli bunt, jednych mieczem, drugich kamieniami pomordowali” – podaje Gall Anonim. Znane nam z imienia klasztory wszystkie bez wyjątku upadły. Z czterech stolic biskupich, to jest arcybiskupstwo w Gnieżnie i biskupstwo w Krakowie, Poznaniu i Wrocławiu, żadne nie przetrzymało burzy. W opustoszałych kościołach dzikie zwierzęta założyły swe legowiska” – Stanisław Kętrzyński, „Kazimierz Odnowiciel” Tak można cytować bez końca. W odwecie ludobójstwo  stosowane przez kler z wykorzystaniem siły zbrojnej książąt i królów, którego opis pominę, aby nie zohydzić przebiegu „ 1050 rocznicy chrztu (całej!) Polski”.                                                                                                                                              Za sprawą cesarza Ottona I Wielkiego biskup Jordan , zapewne Włoch, może Francuz z siedzibą w Poznaniu w 968 r. zorganizował  pierwsze polskie biskupstwo. Biskupstwo w Poznaniu było misyjne i podlegało bezpośrednio papieżowi.  Niebawem Mieszko odwiedza króla cesarza w Niemczech. Wydarzenia te spowodowały historyczne,  polityczne i religijne przemiany na ziemiach Słowian. Na ten temat napisano setki mądrych i mniej wartościowych książek tak przez badaczy polskich jak i niemieckich z którymi można się zgadzać lub nie. Obecnie lansuje się oficjalnie tylko te opracowania, które głoszą zasiane na całej ziemi Polan ziarno Słowa Bożego. Przypominają one język  kolejnego dziejopisa biskupa krakowskiego Wincentego Kadłubka. On formułował swoje historyczne pióro opierając się na Starym i Nowym Testamencie oraz na pismach Ojców Kościoła. Dla czytelnika dwudziestego pierwszego wieku brzmi to dość …infantylnie. Jego niewątpliwą zasługą są nieliczne ujawnione fakty historyczne, których inni badacze w tym okresie nie publikowali. Podobne bajki np. o fundowaniu 5-ciu diecezji przez Mieszka I powtarzanych często w następnych wiekach, znajdujemy w kronikach Długosza. Obszerne przedstawienie badań kilkudziesięciu największych uczonych wielu narodowości (często przeciwstawne np. G. Lengnich 1689-1774)  tej sfery wydarzeń związanych z powstaniem Organizacji Kościelnej na ziemiach Polan w X wieku znajdujemy w dziele niemieckiego historyka Richarda Roepell opublikowanej w 1840 r. a obecnie wydanej z cennymi objaśnieniami przez Wydawnictwo PTPN w Poznaniu pt. „Dzieje Polski do XIV stulecia”.

Ponieważ wszechstronne aspekty polityczne świeckie  i kościelne  - jak się rzekło, zostały opublikowane, przyjrzyjmy się trochę głównym aktorom, ich sylwetkom i  obyczajom

Kim był Mieszko przed poznaniem Dubrawki. Jak każdy ówczesny rycerz wiodący przywódca wojownik, był grabieżcą,  mordercą, gwałcicielem, po prostu barbarzyńcą według współczesnych kryteriów. Chrześcijaństwo zdobywało teren poprzez wojnę,  rzeż  i natychmiastowe tworzenie  struktury - sieci kościelnej w ścisłej współpracy ze świeckim władcą  (Thietmar). Najlepszym przykładem na naszej ziemi jest Zakon Krzyżacki. Wydarzenia X wieku w Europie są klasycznym tego przykładem, w czasie którego przewinęło się 25 papieży i antypapieży (mordy, otrucia, w walce o papiestwo i władzę świecką nad królami, cesarzami). Degrengolada Namiestników Chrystusa rozgrywała się na oczach chrześcijańskiej Europy. Biskupi i proboszczowie wstając rano nie wiedzieli kto jest ich aktualnym papieżem. Według Podręcznika historii Kościoła ( Handbuch der Kirchengeschichte ) Bolesław – książe czeski „ wytrwał w pełni przy chrześcijaństwie a nawet przyczynił się do jego umocnienia”. Dubrawka (zm. 977r.) -   pojawiła się z właściwym przygotowaniem światopoglądowym oddziedziczonym po ojcu. Towarzyszył jej liczny orszak darmozjadów ( możnowładcy, duchowni,  rycerze awanturnicy , tak już będzie zawsze do współczesności). Księciu kazała pościć – od łóżka, potem marsz do chrzcielnicy. Są tacy historycy, którzy powątpiewają w tą wstrzemięźliwość obojga. Mieszko bardzo chciał potomka  „chrześcijanina” spieszyło mu się.  Książe od  czasu Dubrawki gustował w dziewicach, gdyż następną żoną została wbrew przepisom kościelnym mniszka Oda z klasztoru w Calbe.

.

Ryc. Mieszko I u Marcina Miechowity w Kronice Polski


oceń
3
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

O wielu sprawach się nie mowi...

wtorek, 01 marca 2016 9:09

 

O wielu sprawach nie mówi się…

 

Wszyscy jesteśmy świadkami przerabiania najnowszej historii Polski w sposób o jakim niedawno nawet nie śniliśmy. Gdyby postąpiono tak jak nasi zachodni sąsiedzi, którzy rozliczyli niemal natychmiast okres związany z DDR, mielibyśmy ojczyznę zadowolonych obywateli budujących znakomitą przyszłość, nakierowaną przede wszystkim na własny rozwój i pomyślność swoich dzieci. Niestety, tradycyjnie wybiórczo tuszując wiele historycznych wydarzeń, sami znaleźliśmy się w ślepym historycznym zaułku. Rozgrywające się spóźnione rozliczenia z dużą dawką nienawiści wzajemnej, niosą ze sobą niebezpieczeństwo jakiejś rewolty, jeśli nie wojny domowej. Zwaśnieni zawodnicy z obu stron angażując do walki duże masy społeczeństwa, nie stronią nawet od chwytów „poniżej pasa”. Psychologia tłumu jest wykorzystywana z dużym natężeniem. Do tego doszło wykorzystywanie prawa państwowego w sposób, którego połowa narodu nie akceptuje. Stąd płynie jeszcze większe zagrożenie. Jądrem wydarzeń ma być współpraca polityczna przywódcy opozycji związkowej z rządzącym twardą ręką reżimem od 1945 r. Trudno zrozumieć pretensje, gdyż jedyną alternatywą dla tej współpracy politycznej była wojna domowa. Dlaczego tego nie są w stanie zrozumieć kreatorzy zastrzeżeń pod adresem przywódcy opozycji polityczno – związkowej. Bezkrwawe przejęcie władzy w drodze transformacji ustrojowej jest sukcesem, który zagości w historii Polski na następne wieki. Że tak wcale nie musiało być wiedzą o tym ci, którzy znają wydarzenia z choćby z Chin i innych państw gdzie kierownicza rola partii komunistycznej doskonale  funkcjonuje. Wiedzą również ci, którzy obserwowali zmiany na szczytach władzy w ZSRR. Gdyby na owym plenum KC KPZR wygrał twardogłowy Romanow a nie Gorbaczow, Polska by spłynęła krwią i pozostała by w „rodzinie”. Prasa amerykańska podała, że Gorbaczow uzyskał przewagę tylko jednego głosu. ZSRR miał dość siły militarnej aby uśmierzyć każdy sprzeciw w Pakcie Warszawskim. Potem ostrożnie grupa: Gorbaczow – Regan, Margaret Thatcher - Jan Paweł II, zaczęła budować nowy ład społeczno – polityczny w Europie Wschodniej. Rosję pomińmy w tej chwili. Na potwierdzenie moich słów polecam opracowania książkowe p.t.  „Ronald Regan i obalenie komunizmu, zbliżenie na Polskę”, oraz:  „Oni zmienili świat, Prezydent, Papież, Premier”.

Po gruntownym zapoznaniu się z tym opracowaniami źródłowymi, niejednemu „obalaczowi komunizmu ”wystąpią wypieki z wstydu na zadufanej twarzy.

Po tym wprowadzeniu jakby z górnej półki przejdżmy do naszych zasłużonych bojowników.

Prowadzenie walki opozycyjnej często w konspiracji , strajkowej, militarnej  mającej na celu obalenie panującego reżimu wymaga zaangażowania odważnych grup ludzi, którzy tak jak każdy z nas musi jeść, nakarmić dzieci, mieć dach nad głową. Do tego celu potrzebne są środki finansowe. To chyba jest oczywiste. Jak było w historii Polski dobrze wiedzą ci, którzy znają historię przed rozbiorową Polski  XVIII wieku. Czytając o zdradach, sprzedawczykowstwie, uposażeniach etatowych biskupów i polityków z kas sąsiednich wrogich państw itd. Carowie i cesarze szydząc np. z  I. Krasickiego płacili hojnie. Nasi rewolucjoniści też musieli żyć i żyli. Lechu, który przeskoczył płot, aby wbrew komitetowi strajkowemu kontynuować strajk uczynił to po spotkaniu z wysłannikiem Jana Pawła II o nazwisku Dziwisz. Zapewne nie skończyło się to na bardzo ważnym duchowym , ale nie jedynym wsparciu. Pewne informacje znajdziemy we  wspomnianych wyżej przeze mnie książkach. Kolejnym źródłem jest znakomite opracowanie dwóch autorów: C. Bernsteina i Marco Politti  pt. „Jego Świątobliwość Jan Paweł II i nieznana historia naszych czasów”. Książki te przytaczam aby uniknąć niesłusznych zarzutów o sprzyjanie jednej ze stron zmagających się  „o prawdę” . Tzw. prawdę ma każdy kto pisze na odpowiednie zamówienie za odpowiednie wynagrodzenie. Ja piszę bez zamówienia i bezpłatnie

.

Wałęsa zapowiada : stanę ponownie na czele strajku. Fot. A. Warżawa/zrodło PAP/Newsweek


oceń
5
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


piątek, 18 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  145 198  

O moim forum

Mam nadzieję, że to forum będzie miejscem gdzie wiele osób mających coś do przekazania, zechcą się podzielić z nami czytelnikami. W szczególności zależy mi na społeczności gminy Przodkowo.

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Wiadomości