Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 359 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Oblizywanie kolan !

sobota, 22 września 2012 18:12

Skandal...odraza!

Takimi tytułami prasa brytyjska zaszokowała czytelników informacjami o tym co wydarzyło się w pewnym gimnazjum salezjańskim w Polsce. Biedni brytyjczycy nie wiedzą jeszcze, że Polska jest na najlepszej drodze do wdrożenia systemu wyznaniowego w całym życiu społeczno politycznym. Świeckość państwa jest teorią dla tych, którzy nie wiedzą co ten termin oznacza. Takich w Polsce jest niestety większość. Ogarniające obrzydzenie powstrzymuje mnie od dalszego pisania o tych powszechnie kultywowanych obyczajach w polskich szkołach.

Ponieważ nie to jest żadna nowość w tym kraju. Poznajmy pewną opinię z XVIII wieku.

                                                                                                                                                         Zainteresowanych o szerszych horyzontach myślowych  pogłębieniem wiedzy z obszaru kształcenia i wychowania - od czasów hellenistycznych poczynając -  polecam dzieła Platona, Sokratesa, Arystotelesa, Isokratesa, oraz dzieła wybitnego uczonego z dziedziny historii szkolnictwa i rozwoju myśli pedagogicznej prof. Łukasza Kurdybachy (1907-1972).

Chrześcijaństwo już na początku odeszło od greckiego modelu nauczania i wychowania. W Apostolskim regulaminie kościelnym z III w. czytamy: „Kiedy chcesz czytać opowieści historyczne, masz do tego Księgę Królewską, kiedy chcesz czytać mędrców i filozofów, masz do tego proroków, kiedy pragniesz hymnów, masz Psalmy Dawida. Tertulian (Ojciec Kościoła 160-220) głosił: „ Po Jezusie Chrystusie nie potrzebujemy już nauki. Kiedy wierzymy, nie pragniemy niczego ponad wiarę”.

Każdy nauczyciel pod koniec swojej kariery zawodowej oczekuje jak najlepszej oceny swojej pracy dydaktyczno – wychowawczej, ale… od byłych uczniów już jako ludzi dojrzałych. Od tego nie ma ucieczki. Czy zawsze tak jest? Oddajmy na chwilę „głos” wybitnemu Polakowi, twórcy hymnu narodowego Józefowi Wybickiemu[1].

W wieku ośmiu lat został zabrany z domu przez wuja i umieszczony na dalszą naukę w kolegium jezuickim w Starych Szkotach koło Gdańska. Okres ten wspomina jak najgorzej a może nawet z nienawiścią.

[…] „Już niepojętym wypadkiem Polacy w tym wieku uważani moralnie zdziecinnieni byli. Nie mieli swego języka, nie umieli mówić jak ich przodkowie Orzechowscy, Kochanowscy, Skargowie; Utworzyli sobie bełkot jakiś barbarzyński z łaciny i polszczyzny złożony, do którego my jeszcze Pomorzanie przydaliśmy słowa Kaszubów i Wandalów!. Literatura, sztuki i kunszta wolne z różnemi umiejętnościami z któremi już prawie cała Europa oswojona byłą, dla nas były obcemi. Nasi Augustowie zatracili wszystko dla nas… Jezuici w innych krajach oświeceni, u nas w powszechnym zamroku zaćmienia zajęci z bałwochwalcami dzikiego alwara ( osławiony podręcznik do łaciny) zostali i tą niezrozumianą tajemnicą łaciny nieszczęśliwe nasze obciążali głowy. Myśleć nie uczono, nawet zakazywano. Być inaczej nie mogło. Rządu opieka ( nadzór państwa nad oświatą ) nie rozciągała się do najważniejszych zamiarów wolnego ludu, chcę mówić o edukacji publicznej. Poruczona zupełnie została Jezuitom i od nich jeszcze ciemniejszym a co serca najdzikszym , tak zwanym dyrektorom w których dzikie tyrańskie ręce z woli rodziców wpadaliśmy. U nich żywość dowcipu, ciekawość, łatwe pojęcie, te dary najdroższe natury, gdy dobrze z młodości prowadzone, w ich oczach przywarą były. Mimo wieku i krwi należało być zlodowaciałym, ponurym milczącym i jak zwykłe mnichy , pokornym aż do podłości. Nie dano pokarmu duszy i nawet gimnastyki broniono. Barbarzyńcy! chcieli mieć z młodzieży cienie i mary, z ludzi wolnych – bydlęta w jarzmie, z obywatelów przeznaczonych do służenia Ojczyżnie radą i orężem – nieczułe i ciemne stwory… oni to rzucili nasienie naszej zguby publicznej , która wydała owoc hańby i niewoli…”

Tej oceny wydanej przez taką postać nikt poważny i oświecony nie odważy się podważyć.

 

System szkolnictwa w XVII i XVIII wieku w Polsce opanowany całkowicie przez Jezuitów – taką niestety – ocenę sobie wypracował. Oj widział to wszystko i rozumiał ojciec demokracji polskiej, zakonnik – pijar, polityk, reformator oświaty Stanisław Konarski. Polecam.



[1] Wybicki J., Moje życie , Kraków 1927 , opr. A. M. Skałkowski


oceń
0
3

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


piątek, 18 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  145 243  

O moim forum

Mam nadzieję, że to forum będzie miejscem gdzie wiele osób mających coś do przekazania, zechcą się podzielić z nami czytelnikami. W szczególności zależy mi na społeczności gminy Przodkowo.

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Wiadomości